Lesson 2 – Nothing lasts forever
Choćbyście nie wiem jak świetnie umieli się motywować, nie dacie rady utrzymać swojego zaangażowania na tym samym poziomie przez nieograniczony czas. To fizycznie niemożliwe. Musicie się więc przygotować na okresy, kiedy nauka języka zostanie zepchnięta na dalszy tor.
Przede wszystkim, nie panikuj. Nagły spadek formy to naturalna rzecz i trzeba być na to przygotowanym. Zawsze tłumacz sobie, że to przejściowy stan, który nie będzie w końcu trwał wiecznie i kiedy tylko poczujesz przypływ energii, siadaj i ucz się w swoim normalnym tempie.
Nigdy nie odkładaj nauki zupełnie. Fakt, że nie możesz ćwiczyć tyle, ile potrzebujesz, chcesz lub powinieneś, wcale nie oznacza, ze możesz sobie zupełnie odpuścić.
Przygotuj sobie materiały z ulubionych źródeł, albo skup się na ulubionej umiejętności.
Ustal sobie jakąś nagrodę za wykonanie ćwiczenia.
Kup sobie ciekawą książkę lub film w oryginale i czytaj lub oglądaj, kiedy wiesz, że musisz się uczyć, ale nie masz na to siły.
Kup sobie grę z zasadami w innym języku. Polecam oryginalne anglojęzyczne Scrabble albo jakąkolwiek grę planszową, karciankę z opisami i zasadami w języku, którego się uczycie.
Poodrywaj wszystkie polskie opisy z kosmetyków i środków spożywczych, których używasz na co dzień. Zdziwisz się, ile dodatkowych informacji potrafią czasami pominąć dystrybutorzy przy tłumaczeniu ulotek.
Trzymaj słownik na wierzchu. Kiedy już przejdziesz na wyższy stopień zaawansowania zaopatrz się też w słownik monolingwalny (czyli np. angielsko - angielski). To cię zmobilizuje do dalszej nauki i myślenia w języku, którego się uczysz. Nie rezygnuj jednak całkiem z języków bilingwalnych (czyli np. polsko - angielskich), szczególnie jeżeli będziesz potrzebować języka do tłumaczeń.
Przetłumacz nazwy ulubionych firm i produktów. Pewnie już wiesz, że „dove” to „gołębica”, ale czy wiedziałeś, że w przenośni oznacza pacyfistę? A może wiesz też, że drugie nazwisko w Procter&Gamble oznacza między innymi „hazard” lub „ryzyko”? Spróbuj, pewnie kilka popularnych nazw i tytułów okaże się prawdziwymi niespodziankami.
Na zachętę podaję link do słów, teledysku na youtube i opisu filmu pod tym samym tytułem, co dzisiejszy wpis.
A następna notka będzie już bardziej praktyczna – proponuję zadanie do wykonania. Podam linka do programu, do którego dołączę kilka pytań. Ciekawa jestem, ilu z was poradzi sobie z odpowiedziami.
Dobra notka